Kredyt, pożyczka, karta, konto, leasing i inne prdukty bankowe.
онлайн займ на карту без отказа

Ograniczenia kredytów przez Rząd

Minister finansów, Jan Vincent-Rostowski, proponuje zmiany w obowiązującej ustawie o finansach publicznych. Zmiany, które mają pomóc rządowi w walce z deficytem budżetowym, a które mogą znacząco wpłynąć na decyzje banków co do udzielenia pożyczki dla firm i osób prywatnych. W ich rezultacie, wolne środki bankowe, zgromadzone na skutek lokowania w bankach pieniędzy przez samorządy i instytucje rządowe, zostaną „przesunięte” do prowadzonego przez Bank Gospodarstwa Krajowego depozytu Ministerstwa Finansów.

Proponowane przez ministra Rostowskiego przepisy mają zacząć obowiązywać już od 2011 roku. Takie rozwiązania wpłyną na tę część aktywności rynkowej banków, z którą związany jest kredyt budowlany dla ludności. Eksperci bankowi szacują, że pula kredytów dla firm, a także osób fizycznych, zmniejszy się w 2011 roku o 45-50 mld zł. To kwota równoważna sumie, jaką rocznie pochłania Polakom pożyczka na budowę domu lub zakup mieszkania. Z całą pewnością, decyzje Ministerstwa pociągną za sobą spadek wartości kredytów.

Pomysł ministerstwa jest prosty: skoro samorządy i agendy rządowe trzymają swoje pieniądze w komercyjnych bankach – dane NBP mówią tu nawet o ponad 60 mld zł na koniec sierpnia br. – można uznać, że są to dla banków dodatkowe pieniądze, które można z powodzeniem zagospodarować na pilne potrzeby państwa. To, czy zostanie udzielony jeden mniej lub więcej kredyt budowlany, w obecnej sytuacji schodzi na plan dalszy.

Trzeba się liczyć z faktem, iż uszczuplenie rezerw banków wpłynie na przyszłoroczną politykę kredytową tychże. Akcja kredytowa będzie z pewnością mniejsza o kwotę „zabraną” bankom, a to przełoży się bezpośrednio na udzielane pożyczki dla firm oraz osób prywatnych. Co istotne, spadek takich działań kredytowych najmocniej uderzy w niewielkie banki, takie jak lokalne i regionalne banki spółdzielcze, które z pieniędzmi samorządów i lokalnych agend politycznych mogły dotąd skutecznie rywalizować z dużymi rynkowymi graczami. Banki, które często, np. poprzez pożyczki dla firm, wspierały lokalną działalność gospodarczą. Większe banki, obsługując poza detalicznymi dużych klientów biznesowych, będą zatem miały lepszą pozycję w rywalizacji rynkowej. Eksperci są niemal zgodni: łatanie w zaproponowany przez Rostowskiego sposób deficytu budżetowego, to złe i niepotrzebne działanie, nie pozostające bez skutków także w obszarze działalności lokalnych decydentów. A to nie wszystko, albowiem działaniom Ministerstwa Finansów towarzyszą równoległe plany Komisji Nadzoru Finansowego, która planuje wprowadzenie Rekomendacji S. Ta natomiast skutkowała będzie praktycznie całkowitym zamrożeniem pożyczek hipotecznych w walutach obcych. Jednym słowem – jeśli pożyczka na budowę domu to tylko w złotówkach. Jak więc widać, ograniczenia związane z rozpatrywaniem wniosków na kredyt budowlany dla klientów indywidualnych oraz przyznawania pożyczki dla firm i przedsiębiorstw, przychodzą także z innej strony.

Jaki więc będzie w 2011 roku efekt, skala spadku liczby i wartości udzielanych kredytów na zakup nieruchomości? Trudno w tej chwili wyrokować, tym bardziej że rząd szykuje wiele innych rozwiązań (cięcia ulg podatkowych, zamrożenie pensji) na wypadek zagrożenia nadmiernym zadłużeniem w finansach publicznych. Ich skutki, w powiązaniu z działaniami wymierzonymi w portfele banków, mogą przystopować ruch na rynku kredytów bankowych, gdzie kredyt budowlany stanowi podstawę, oddziałującą silnie na rynek obrotu nieruchomościami.

Podziel się/Dodaj do ulubionych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *