Kredyt, pożyczka, karta, konto, leasing i inne prdukty bankowe.
онлайн займ на карту без отказа
Kategorie Na Blogu

Co bank ma do Facebooka?

Czy można, oszukawszy wcześnie bank w sprawie osiąganych przez siebie dochodów, i tak wpaść, nie robiąc nawet niczego co, racjonalnie rzecz biorąc, mogłoby być przyczyną wpadki? Tak! Banki coraz częściej korzystają z portali społecznściowych w celu sprawdzenia klienta, który ostatnio brał kredyt. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że pożyczkodawca może skorzystać z bogatych możliwości, oferowanych przez dzisiejszy stale i intensywnie się rozwijający internet, by skontrolować czy w aby na pewno nie robimy go (banku) w przysłowiowego konia.

O co więc chodzi? Czy na pewno, biorąc kredyt, nie znamy dnia ani godziny, nigdy nie możemy być pewni tego czy jesteśmy czy nie jesteśmy akurat kontrolowani? Wraz z rozwojem nowoczesnych technologii, zwłaszcza tych związanych, mniej lub bardziej ściśle, z internetem, rozwinęły się też możliwości banków, które teraz, dając kredyt, są w stanie skontrolować finanse potencjalnego klienta chociażby za pośrednictwem bardzo ostatnimi czasy popularnych portali społecznościowych, takich jak na przykład Nasza klasa, facebook czy Twitter. I wcale nie mówimy tutaj, tak jak już wspomniano, o jakichś bardzo zaawansowanych technologicznie specjalistycznych narzędziach. Bank, chcąc zgromadzić więcej informacji na temat stanu w jakim znajdują się nasze finanse, może po prostu polecić jednemu ze swoich pracowników wyszukanie naszego profilu, na którymś z portali społecznościowych, założenie sobie konta i, tym sposobem, skontrolowanie na przykład tego czy aby pewno mamy taki samochód jaki przestawiliśmy w oświadczeniu.

Osoby biorące kredyty dobrze wiedzą, jakie informacje należy podać o kredyt w banku, żeby bank wyliczył jak najwyższą zdolność kredytową. Jakie sztuczki są najczęściej stosowane? Oczywiście zatajanie innych kredytów, zatajanie dzieci czy nie podawanie ilości domwników, którzy mieszkają w jednym gospodarstwie domowym. Tymczasem… Na portalu społecznościowym regularnie wrzucamy zdjęcia swoich dzieci, chwalimy się nowymi samochdami, telewizorem czy sprzętem. Skąd mieliśmy na niego pieniądze, skoro zarabiamy tak niewiele? Zapewne zakupy sfinansowały nam kredyty…. Takich własnie informacji szuka bank i jego pracownicy. Co więcej, tego typu metody, jak wiemy ze specjalnego oświadczenia, które wystosowała w tej sprawie polska policja, są w pełni legalne. Każdy z banków może się nimi całkowicie swobodnie posługiwać. Tak więc, decydując się na kredyty, nigdy nie możemy być pewni tego, że, jeżeli udzieliliśmy bankowi informacji, które są całkowicie lub częściowo nieprawdziwe, pozostaniemy zupełnie bezpieczni i pewni, że bank się o naszych kłamstwach nie dowie. Wydać nas może nawet zdjęcie, zamieszczone przez nas na naszej klasie czy Twitterze. Nie mówiąc już o wypowiedziach cz komentarzach na profilu swoim czy innych.

Co ciekawsze, jak informuje Sebastian Wojdył z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, uzupełnianie danych podanych w trakcie podpisywania umów czy to o kredyt czy o zwykłe konto osobiste, informacjami znalezionymi  na naszej-Klasie czy Facebooku zgodnie z art, 25 ustawy o ochronie danych osobowych jest zgodne z prawem.

Podziel się/Dodaj do ulubionych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *